|
| W Narodowym Parku Chitwan chcieliśmy odpocząć co nieco od socjalu i architektury oraz zakosztować przyrody. Wprawdzie nie udało się spotkać oko w oko bengalskiego tygrysa, ale słonie i jelenie to nam z ręki jadły :) No i Bartek przeraził śmiertelnie i wypłoszył w nocy kilka sporych nosorożców. |
|
|
|
|
| |||||
|
|
|
|
|