|
|
|
| No i patrzcie któż to dołączył tym razem do niesfornej zgrai! Monice i Sokołowi nareszcie udało się wygospodarować troszkę urlopu i poszusować z nami (szczególnie baliśmy się czy Uniwersytet przeżyje tę tygodniową rozłąkę, z ledwością, ale przeżyl, w każdym razie była to dla niego najpoważniejsza próba od czasu ufundowania w 1364 roku). Poza tym, jak zawsze niezawodni, Beatka i Rafał. |