|
|
|
| A to jedyna kąpiel w wodach Morza Północnego. Wyglądało to tak, że najpierw przygotowaliśmy niezbędną infrastrukturę -- nagrzanie na maksa auta w środku, przyszykowanie ręczników i ubrań -- a później huzia na Józia! Rzecz, której chyba najbardziej żałujemy z wyprawy do Norwegii to to, że nie partycypowaliśmy w tym ekstremalnym wydarzeniu. (Zdjęcie - Rafał. Ha! chwileczkę - przecież Rafał się kąpie. Czyli: zdjęcie Tomek, tadam)! |